ARTUR BINKOWSKI DLA WOKÓŁRINGU: POWRÓT NA RING? MOŻE… OFERTY MIAŁEM I NADAL SĄ

Zapraszamy do zapoznania się z rozmową, której udzielił nam Artur Binkowski(16-5-3, 11KO). „The Polish Warrior” opowiada o tym jak mu się żyje w Kanadzie, o rodakach oraz Ojczyźnie. Ponadto Artur deklaruję, że istnieje możliwość jego powrotu na ring.

WokółRingu: Jak ci się żyje? Co na co dzień robisz? 

Artur Binkowski: Żyję mi się dobrze. To trudny temat dla wielu, ale jest git. Co robię? Żyję…

WokołRingu: Żałujesz czegoś w swoim życiu? Coś mogłeś zrobić lepiej a czegoś w ogóle?

Artur Binkowski: Czy żałuje czegoś? To jest absurdalne pytanie. Jeżeli człowiek coś robi w życiu. To nie jest wybór osoby, lecz samego życia. Jeżeli życie wybrało tak, że popełniłem jakieś błędy, a było ich wiele, no to po prostu takie jest to życie. Na błędach się uczymy. W ten sposób ulepszamy się jako ludzie.

WokółRingu: Istnieje taka szansa, że pewnego dnia Artur Binkowski wraz z rodziną zamieszka w Polsce? Czy życie w Kanadzie odpowiada ci do tego stopnia, że nie ma takich planów i potrzeby?

Artur Binkowski: Tutaj żyje mi się dobrze, lecz Ojczyzna jest jedna. Ja powracam, aby zamieszkać w Polsce. Są takie myśli. To tylko po to, aby wyprowadzić prawdziwych Polaków z obłędu, bo na końcu chodzi o to, aby Polska była Polską. A wy tam w Ojczyźnie coraz bardziej głupiejecie, ale co wan się dziwić? Jeżeli wam sieczkę robią w głowie.

WokółRingu: W Polsce chyba każdy wie kim jesteś i rozpoznanie cię, a jak to wygląda w Kanadzie? Zdarza się, że ktoś do ciebie podejdzie i zagada?

Artur Binkowski: Tak. Rzadko, ale zdarza się.

WokółRingu: Mówisz, że w polskim boksie nie jest za dobrze. Więc dlaczego zdecydowałeś się walczyć w Polsce najpierw z Krzysztofem  Zimnochem a później z Michałem Cieślakiem?Chodziło tylko o pieniądze?

Artur Binkowski: Nie mówię, że w polskim boksie jest coś nie tak. Tak ogólnie to w świecie jest coś nie tak. Czy w boksie czy w ogóle. Tak jak ziemia, która ciągle się kręci w ten sam sposób, a więc w ten sam sposób ludzkość przechodzi jakieś zmiany czy w boksie czy w życiu. Boks to życie. Raz wygrywasz, raz nie. Raz żyjesz, raz umierasz. Zapytaj tych powstańców warszawskich lub tych nad Bałtykiem, flota morska, Westerplatte.

WokółRingu: W 1988 roku przyjechałeś do Kanady. Za chlebem? Czy mając nadzieję na pas mistrza świata?

Artur Binkowski: Jaki chleb? Moi starzy wybrali Kanadę i dobrze zrobili. Ta Kanada była wtedy lepszym krajem. Lepsza cześć świata.

WokółRingu: Dlaczego mówisz, że Kanada była lepsza wtedy?

Artur Binkowski: Dlaczego lepsza? No bo ja wiem. Nie tylko Kanada, ale cały świat. Tak to się bynajmniej wydaje.

WokółRingu: Szybko odnalazłeś się w nowym kraju? Nie tęskniłeś za Ojczyzną?

Artur Binkowski: Ja tutaj cały czas rozpoznaje ludzi. Są wyjebani. Ale prędzej czy później to trafi do Ojczyzny. No bo to się zwie kapitalizm. Ojczyzna w tej chwili jest w dużo gorszym stanie, niż za czasów powstańców czy Jaruzelskiego. Jest coraz gorzej.

WokółRingu: No to w takim razie co mają z tym zrobić tacy zwykli ludzie? I czy coś w ogóle mogą zrobić, żeby było lepiej?

Artur Binkowski: Ciężkie pytanie, a w tym sęk. Co mogą zwyczajni rodacy?

WokółRingu: Gdybyś miał taką władze. Co najpierw robisz w Polsce? Raczej z czym porządek? Co popierasz, a co niekoniecznie?

Artur Binkowski: Nic. To ty powiedz dalej co trzeba zrobi, abyśmy przestali żyć jak cyganie? Mamy własny kraj. Mamy historię i wiarę . Mamy siebie. Co trzeba zrobić aby było lepiej…Jesteśmy rozproszeni po świecie jak cyganie. Oni chociaż się trzymają.

WokółRingu: Rodacy za granicą wspierają siebie nawzajem czy wręcz przeciwnie?

Artur Binkowski: Są ciency. Są jak każdy inny, czyli się nie liczą. Smutne to lecz prawda, ale są tacy jak ja, których nie można kupić! Fajnie mieć taki światowy pogląd. Ja też kiedyś myślałem i wierzyłem w to, że jestem zajebisty w boksie.

WokółRingu: Wymień cechy, które powinien mieć każdy prawdziwy i dobry rodak

Artur Binkowski:Spoko. Polak powinien być taki sam jaki był zawsze, czyli albo mówisz prawdę albo zamknij pysk! Albo podasz rękę ziomkowi albo nic. A jeżeli ziomek jest w tarapatach i chcesz mu pomóc to lepiej zadaj sobie pytanie-czy on to doceni? Jeśli tak to oznacza, że jest prawdziwy, bo tylko prawdziwy Polak doceni prawdziwego Polaka! Poznałem kilku lub kilkunastu prawdziwych Polaków naszych, podczas żywota swego.

WokółRingu: Słuchając niektórych twoich opowieści i historii. Wydaje się, że to cud że w ogóle jeszcze żyjesz…

Artur Binkowski: To prawda. Wydaje mi się, że mam kilka żywotów, kilka żyć.

WokółRingu: To ty z reguły pakowałeś się w kłopoty?

Artur Binkowski: Prawda.

WokółRingu: Teraz inaczej byś postępował w takich sytuacjach?Czy w ogolę warto…

Artur Binkowski: Nic inaczej! Dzięki temu człowiek się uczy i staje się silniejszym. Tak jak w ringu. Czasami mówią ci, że będziesz walczył z nowym Tysonem i co ty na to? Jeżeli wierzysz w siebie, jeżeli jesteś Polakiem nie jesteś w stanie odmówić, a później powstaje legenda o walce.

WokółRingu: Często jest tak, że jeżeli jest sukces i jest wszytko dobrze to są przyjaciele a jak jest gorzej i trudniej to zostajesz sam?

Artur Binkowski: Prawdziwy przyjaciel jest na dobre i na złe. Albo życie albo nic.

WokółRingu: Skoro tak mówisz to po co żyć?

Artur Binkowski:Po to, aby móc doświadczyć o co chodzi i która droga iść. Później jest fajnie.

WokółRingu: Nie masz takiego wrażenia, że lepiej byłoby gdybyś urodził się kilkanaście lat wcześniej i żył w tamtych czasach?

Artur Binkowski: Tak. Wcześniej było lepiej. Ale czy ty wiesz dlaczego? Nie będę odpowiadał na wszystkie trudne życiowe pytania. Każdy jest zakotwiczony w swoim trybie. Lepiej ludzi z tego nie wybijać, bo pierdolca dostaną. Pamiętaj każdy z nas układa sobie życie według siebie.

WokółRingu: Większość młodych bokserów mówi, że dla nich najważniejsze jet to, aby zdobywać kolejne tytuły, mistrzostwo świata, że pieniądze to tylko taki dodatek do tego. Nie śmieszy cię to? Robią to chyba głównie dla kasy?

Artur Binkowski: Dla kasy czy nie. Na końcu chodzi o życie. Tak jak w ringu. Dużo walk jest takich, że nie wiesz do końca czy przeżyjesz, czy nie. To jak gladiatorka za czasów rzymskich. Dużo zdarza się takich przypadków.

WokółRingu: Zobacz na Magomeda Abdusalamova. Kojarzysz ten przypadek? Do dziś jest w złym stanie, na wózku.

Artur Binkowski: Nie. Nie oglądam. Nie interesuję się, bo jest coraz gorzej dla chłopaków. Jeżeli on nie znał takiego Binkowskiego to raczej nikt go nie ostrzegł. Następny pewnie zajebisty chłopak, a był przekręcony przez jakiego promotora.

WokółRingu: Trochę zdrowia straciłeś w ringu. A czy zarobiłeś na tych walkach chociaż dobre pieniądze?

Artur Binkowski: Zdrowie? Jaka utrata zdrowia z mojej strony? No jak?

WokóRingu: Mówi się ,że każdy cios odbiją się na zawodniku później…

Artur Binkowski: Dobra. Tak się mówi.

WokółRingu: To nie prawda?

Artur Binkowski: A jaka prawda? Nie patrz się na Alego, bo on miał parkinsona. O co chodzi? O to, że ja wariat?

WokółRingu: Z twoich opowieści można wywnioskować, że boks to nic dobrego. A zobacz ilu jet na świcie zawodników, którzy mówią, że są szczęśliwi . Jeśli otoczysz się dobrymi ludźmi to może tak być? Czy to nie jest tak proste?

Artur Binkowski: Oni kłamią przed kamerami.

WokółRingu: Wielu  szanuje takich ludzi  jak ty. Wielki patriotyzm to jest dla nich najważniejsze…

Artur Binkowski: O to chodzi. Przez ten boks ja byłem w stanie być usłyszany. Nie tylko przez ciebie, ale i także przez dużo więcej osób! O to chodzi, że Krzywousty i Sikorski już nie żyją a ja nadal jestem i też jest Ojczyzna, którą trzeba ratować! A wy w kraju mało o tym wiecie! Coś tam wiecie, ale mało.

WokółRingu: Miałeś zdobyć to czego nie udało się Gołocie, czyli tytuł mistrza świata. Jednak chyba po jakimś czasie zdałeś sobie sprawę , że nie wszystko od ciebie zależy?

Artur Binkowski: Boks to wycieczka, boks to podroż, boks to wyczyn człowieka, który nie wie o co chodzi w życiu. Rozumiesz to? Boks to gra. Ten, który zbiera znaczki to też gra. Ci z kasą w golfa to też gra. Ta polityka w telewizji to też gra.

WokółRingu: W golfa grają raczej w większości bogaci ludzie, a w boks ci biedniejsi…

Artur Binkowski: Tak. Pamiętaj. Bogaci ludzie, ci co mieli kasę wsadzali gladiatorów do areny, do ringu. Nadszedł czas, aby polscy chłopcy się nagle przebudzili.

WokółRingu: Pewnego dnia na przykład twoje dziecko mówi ci, że chce boksować. Co byś wtedy powiedział? Że nie warto w to się pakować?

Artur Binkowski: Dokładnie, ale to już było. Jest natomiast potrzeba, aby właśnie nauczyć swoje dziecko jak pieści składać. No bo czy w szkole, czy na podwórku. Ale jest ważne, aby dziecku wytłumaczyć, że to tylko dla obrony własnej lub przyjaciół.

WokółRingu: Ty masz już to za sobą?

Artur Binkowski: Dlatego ja to wiem i przekazuje.

WokółRingu: Kim dla ciebie Artur jest wróg?

Artur Binkowski: Wróg? Ja ich nie mam. Znam kilka osób. Utrzymuje kontakt, ale to przyjaciele. Wrogów się pozbyłem, uciąłem. Ale jest ich sporo. Wróg to człowiek zagubiony, który myśli o kasie.

WokółRingu: Polscy pięściarze, z których możemy być dumni to…

Artur Binkowski:Nie będę wymieniał, ale na pewno Pietrzykowski. No bo on z Alim zawalczył. Boks to życie…

WokółRingu: Tyle lat byłeś w tym boksie…

Artur Binkowski. Tyle lat żyłem. Teraz patrze na ludzi. Brak w nich życia. Tylko kasa, a życia brak.

WokółRiingu: Na serio co ty w ogóle robisz w tej Kanadzie?

Artur Binkowski: A co będę robił w Ojczyźnie? To samo żył, robił kasę.

WokółRingu: Skoro cały czas robisz kasę to ty powinieneś być już milionerem…

Artur Binkowski: Teraz w życiu moim Dominiku nadszedł czas, aby robić to co cały czas. Świat żyje, czyli kasa. Ale ile trzeba mieć jej, aby być szczęśliwym. Trzeba mieć kasę, ale ile? Są rożni ludzie. Ale o co chodzi? O kasę jednej nie potrzebuje nic. Tak jak ten polak z Sydney. Tylko słońce. Drugi bańkę lub więcej…

WokółRingu: U nas w Polsce jest nowy prezydent. Zostało wprowadzone to, że każda rodzina otrzymuje na jedno dziecko 500 zł miesięcznie. Rodzina, która ma na przykład trójkę dziecko otrzymuje 1500 zł. Inni natomiast muszą pracować od rano do wieczora, aby zarobić podobne pieniądze. Co o tym sądzisz? Jest to sprawiedliwe?

Artur Binkowski: Zobacz o co tu chodzi. Chodzi o to, aby się rozmnażać, bo stawka idzie w górę, jeżeli człowiek ma więcej członków w rodzinie.

WokółRingu: Ludzie nie będą chcieli pracować jak tak będzie? Pracować nie będzie trzeba, a pieniądze będą…

Artur Binkowski: Dokładnie. No to o co tu chodzi?

WokółRingu: Przecież człowiek jak pracuje to się uczy i nabiera szacunku do pracy…

Artur Binkowski: Dlaczego tak to narzucają? Ludzi wypierdalają, aby się mnożyli to po pierwsze. W kraju od drugiej wojny światowej jest lipa. Polak nie rządzi Polską. To jest ważne. Po drugie jeżeli w kraju chcesz mieć dobro no to swój musi rządzić swoim. Tylko Polak wie co jest najlepsze dla Polaka. Monte Casino, Powstanie Warszawskie i tym podobne. Pamiętaj o tym. Pamiętaj, że na końcu człowiek czy kraj jest skazany na samego siebie i nikt ci nie pomoże. Dlatego my musimy radzić sobie sami.

WokółRingu: Gdyby tamci ludzie co wtedy walczyli zobaczyli teraz co się dzieje w Polsce…

Artur Binkowski: Tak. Tak, ale oni walczyli po to, abyśmy o nich pamiętali i z nich brali przykład. Rozumiesz to? Bo jak ja nie mowie to nic się nie dzieję.

WokółRingu: Smutne to trochę, ale to prawda…

Artur Binkowski: Nie smutne. Prawdziwe. Jest zajebiście. Dlatego tylko my mamy taką przeszłość. A ludzkość nam zazdrości, bo oni nie mają jaj.

WokółRingu: Powinniśmy być dumni z tamtych ludzi. To dzięki nim istnieje dzisiaj Polska

Artur Binkowski: Dokładnie. Mamy swój język, wiarę i historie…

WokółRingu: Wyobraź sobie Artur taką sytuacje. Co byłoby dzisiaj, gdyby najechano na Polsce? Kto walczyłby w jej obronie? Być może większość by uciekła…

Artur Binkowski: Nie wiem, ale co im się dziwić. Każdy ma telewizor.Ktoś im podaje informacje.Telewizja i prasa ludzi jebie. Trzeba mieć trochę kasy i miłości, ale najważniejsze aby człowiek znał człowieka. A tym bardziej Polak Polaka. Nie jesteśmy najmądrzejsi. Nie jesteśmy najpiękniejsza, ale życie znamy. Dlatego trzeba się trzymać razem.

WokółRingu: Dlaczego tak długo nic się nie odżywałeś? Nic nie było słychać o tobie?

Artur Binkowski:  No, bo chwilowo wymarłem. Aby istnieć człowiek musi czasem zaginąć. A jeżeli chodzi o Ojczyznę, Polskę to czasami trzeba się schować i umrze, aby znów narodzić się i istnieć. Oraz aby to młode pokolenie zrozumiało, że jest wyjebane. No, bo ktoś tak robi. Nadszedł czas, aby się przebudzić i postać z gruzów. Abyśmy zrozumieli, że człowiek jest człowiekiem, że Polak jest Polakiem. To my dajemy przykład temu pojebanemu światu, który wali za kasą i przemocą. To my mamy doświadczenie i przekonanie, aby wyprowadzić ludzkość na ludzi, aby ludziom pokazać co to jest życie.

WokółRingu: Czy już oficjalnie podjąłeś taką decyzję , że nie wrócisz już więcej na ring?

Artur Binkowski: Powrót na ring? Nie wiadomo, może…Oferty miałem i nadal są, bo jako olimpijczyk, jako Binkowski to one zawsze będą.

WokółRingu: Chciałbyś coś przekazać swoim wiernym kibicom? 

Artur Binkowski: Do kibiców. Chciałem przekazać, że wkrótce założę oficjalna stronę Artura Binkowskiego i aby się od czasu do czasu wchodzili na nią tam i sprawdzali. W ten własnie sposób zaczniemy ze sobą się porozumiewać i dążyć do lepszych decyzji w naszym życiu, aby Ojczyzna była silna, aby Ojczyzna przetrwała, bo trudne dni nadchodzą!

 

 

 

Reklamy

One thought on “ARTUR BINKOWSKI DLA WOKÓŁRINGU: POWRÓT NA RING? MOŻE… OFERTY MIAŁEM I NADAL SĄ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s