Marek Matyja dla WokółRingu: Moim marzeniem jest tytuł mistrza świata.

Zapraszamy do zapoznania się z rozmową, której udzielił nam Marek Matyja (11-0, 4KO). 26-letni pięściarz kategorii półciężkiej wróci na ring po dłuższej przerwie 22 października na gali w Wieliczce, gdzie przystąpi do rewanżowego pojedynku z Norbertem Dąbrowskim.

WokółRingu: Po raz ostatni jak dotąd walczyłeś 27 listopada ubiegłego roku.W Rzeszowie pokonałeś wtedy na punkty Bartłomieja Grafkę. Po tamtej walce poddałeś się operacji wzroku. Czy już teraz wszystko z twoim wzrokiem jest w porządku? Duża wada wzroku bardzo doskwierała ci podczas treningów czy też samych walk?

Marek Matyja: Teraz ze wzrokiem wszystko w porządku, widzę znacznie lepiej. To była wada wrodzona, więc przyzwyczaiłem się do niej i jakiegoś dyskomfortu nie czułem, dopiero po zabiegu zauważyłem różnice.

WokółRingu: Twoja przerwa od ostatniej walki trwała dość długo. Była ona spowodowana tylko i wyłącznie problemem ze wzrokiem?

Marek Matyja: Tak podczas tej przerwy przeszedłem 2 operacje wzroku. Między jedną a drugą musiała być  3 miesięczna przerwa, a po ostatniej 6 miesięcy przerwy od sparingów i walk.

WokółRingu: Na ring wrócisz 22 października na gali w Wieliczce, gdzie po raz drugi w zawodowej karierze skrzyżujesz rękawice z Norbertem Dąbrowskim. Jesteś zadowolony z rywala na gale w Wieliczce? 

Marek Matyja: Myślę, że to będzie ciekawa walka. Norbert to twardy i nieustępliwy rywal. Ta walka będzie podobała się kibicom.

WokółRingu: Po raz pierwszy walczyłeś z „Norasem” w marcu 2014 roku. Wasz pojedynek, który odbył się wtedy na gali w Arłamowie był zacięty oraz bardzo emocjonujący. Ostatecznie wtedy to ty wyszedłeś niego zwycięsko, pokonując Dąborwskiego niejednogłośnie na punkty po 6 rundowej walce. Czego tym razem spodziewasz się oraz oczekujesz po walce z Norbertem? Dąbrowski będzie teraz dla ciebie trudniejszym rywalem, niż to było w 2014 roku?

Marek Matyja:  Norbert będzie wymagającym przeciwnikiem, będę miał okazje sprawdzić się jak rozwinąłem się od naszej pierwszej potyczki.

WokółRingu: Zapewne rozpocząłeś już przygotowania do kolejnej walki. Możesz coś powiedzieć jak będą one przebiegały?

Marek Matyja: Cały czas byłem w treningu, zabiegi nie kolidowały z wszystkimi ćwiczeniami, tylko 3 tygodnie po każdym zabiegu miałem przerwę. Od poniedziałku zaczynam sparingi w Knockout Gym, gdzie pod okiem trenera Fiodora Łapina będę przygotowywał się konkretnie do tej walki.

WokółRingu: Jeśli uda ci się wygrać z Norbertem Dąbrowskim po raz drugi 22 października to co dalej? Promotorzy mają już jakieś konkretne plany dotyczące twojej dalszej kariery? 

Marek Matyja: Ja nigdy nie wybiegam za daleko w przód. Skupiam się na najbliższej walce, a co będzie później ustalimy z promotorami po gali w Wieliczce.

WokółRingu: Co sprawiło ci największą trudność w boksie Norberta podczas waszej pierwszej walki?

Marek Matyja: Na pewno to, że Norbert miał większe doświadczenie ode mnie, a ja dopiero zaczynałem swoją karierę zawodową.

WokółRingu: Mówi się, że waga półciężka w Polsce nie jest zbyt mocno obsadzona. Jednak jest kilka ciekawych pięściarzy kategorii półciężkiej-Dariusz Sęk, Robert Parzęczewski, Michał Gerlecki czy dobrze zapowiadający się Paweł Stępień. Interesowała by cię potencjalna walka, z którymś z wymienionych pięściarzy np. na gali Polsat Boxing Night?

Marek Matyja: Chyba każdy polski pięściarz chce wystąpić na Polsat Boxing Night, a co do rywala to nie przywiązuje wagi czy są to Polacy czy zawodnicy z zagranicy. Do każdego rywala podchodzę tak samo.

WokółRingu: Na ringu zawodowym zadebiutowałeś 25 czerwca 2011 roku. Miałeś w swojej karierze dwie dość długie przerwy. Na przestrzeni ponad pięciu lat stoczyłeś 11 zawodowych pojedynków. Teraz będziecie chcieli „podkręcić” nieco tępo i kibice będą mogli oglądać cię częściej w ringu?

Marek Matyja: Mam taką nadzieje, że będę boksował teraz regularnie.

WokółRingu: Czy widzisz jakiegoś pięściarza, z którym bardzo chciałbyś się spotkać w niedalekiej przeszłości? 

Marek Matyja: Marzenie każdego pięściarza to osiągnięcie mistrzostwa świata, ja też mam takie marzenie, jednakże zdaje sobie sprawę z tego ile czeka mnie pracy. Chciałbym przede wszystkim żeby każdy mój kolejny rywal był lepszy, żebym mógł się rozwijać.

WokółRingu: Każdy pięściarz ma swoje zalety jaki i wady. Potrafisz wskazać zarówno swoje mocne jak i te słabsze strony w swoim boksie?

Marek Matyja: Mocne strony to przede wszystkim serce do walki, wydolność i siła fizyczna, a te słabsze nad którymi pracuje cały czas to praca nóg i balans tułowia.

WokółRingu: Jakie cele stawiasz sobie na najbliższą przyszłość? Rozumiem, że tym pierwszym jest pokonanie Norberta w dobrym stylu?

Marek Matyja: Tak jak już wspominałem wcześniej najpierw wygrana z Norbertem, później będę się z promotorami zastanawiał co dalej.

WokółRingu: Jesteś zadowolony jak do tej pory z przebiegu oraz prowadzenia twojej kariery przez promotorów? Jak na te 11 zawodowych walka walczyłeś już z ciekawymi rywalami.

Marek Matyja: Tak wydaje mi się, że dają mi możliwości sprawdzania się z różnymi zawodnikami i w miarę regularnie startować.

WokółRingu: Możliwość zawalczenia na gali PBN to jedno z marzeń wielu pięściarzy w Polsce. Kilka razy mówiono o twoim potencjalnym występie na PBN jednak nic z tego nie wyszło. Kiedy więc będziemy mogli cię w końcu zobaczyć na gali z cyklu Polsat Boxing Night?

Marek Matyja:  To chyba bardziej pytanie do władz Polsatu i do moich promotorów.

WokółRingu: Chciałbyś przekazać coś swoim kibicom?

Marek Matyja: Serdecznie zapraszam wszystkich do oglądania i kibicowania mi w najbliższej walce 22 października w Wieliczce. Pozdrawiam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s