Michał Syrowatka dla WokółRingu: Jeszcze pokażę na jak wiele mnie stać.

Zapraszamy do zapoznania się z rozmową, której udzielił nam Michał Syrowatka (15-1, 4KO). Michał wróci na ring prawdopodobnie 4 listopada na gali organizowanej przez Andrzeja GmitrukaŻyrardowie. 28-letni pięściarz opowiada między innymi o dwóch walkach z Rafałem Jackiewiczem oraz ewentualnym ich trzecim pojedynku, przygotowaniach do gali w Żyrardowie, ewentualnym ponownym wysępię na gali PBN, ewentualnej walce z Przemysławem Runowskim oraz planach na najbliższą przyszłość.

WokółRingu: Jak dotąd ostatni raz walczyłeś pięć miesięcy temu na gali w Tarnowie. Wypunktowałeś wówczas w rewanżowym pojedynku doświadczonego Andreia Staliarchuka. Tamten pojedynek był dla ciebie pierwszym po wygranej rewanżowej walce z Rafałem Jackiewiczem na gali PBN Adamek – Molina. Zapomniałeś już w pełni o tej dość niespodziewanej porażce z Rafałem, której doznałeś 12 grudnia ubiegłego roku na ringu w Ełku?

Michał Syrowatka: Ostatni raz walczyłem pięć  miesięcy temu. O porażce nie zapomniałem,ale również nie mam zamiaru, ani nie staram się o niej zapominać. Ta porażka przypomina mi, że każdego przeciwnika trzeba traktować bardzo poważnie i w 100 procentach skupiać się na walce.

WokółRingu: Po tamtej przegranej byłeś załamany. Przegrałeś przed czasem jak to sam określiłeś ” z starym lisem „. Powiedz jakie wnioski wyciągnąłeś wraz z trenerami na przyszłość analizując tamtą przegraną?

Michał Syrowatka: Tak. W pierwszej chwili po walce byłem zdruzgotany, ale szybko zmieniło się moje nastawienie do tej sprawy. Po prostu taki jest boks i życie, że porażki się przytrafiają nawet najlepszym i po nich trzeba wstać silniejszym i zapierdzielać jeszcze bardziej. Wniosków za wiele nie wyciągnęliśmy, bo doskonale wiemy, że w tamtej walce nie byłem sobą, byłem rozkojarzony przez sprawy osobiste i walczyłem w zdecydowanie za dużej wadze dla siebie na tamten czas.

WokółRingu: 8 listopada 2014 roku na gali Adamek – Szpilka w Krakowie pokonałeś przez ciężki nokaut niezwyciężonego wcześniej Michała Chudeckiego. Nokaut ten widziało wielu na żywo, ponieważ walczyliście z Michałem tuż przed główną walką wieczoru. Po tamtej wygranej stoczyłeś jeszcze dwie wygrane walki. Pokonałeś w 2015 roku Felixa Lorę oraz Tarika Madniego. Dzięki wygranej nad Belgiem zdobyłeś także tytuł WBC Baltic Silver kategorii super lekkiej. Porażka pod koniec roku z Jackiewiczem bardzo pokrzyżowała plany wobec twojej osoby? Mówiono już przecież wstępnie o ciekawych walkach z twoim udziałem, na przykład o walce o mistrzostwo świata IBO z Eduardem Troyanovskym.

Michał Syrowatka: Dokładnie. Dużo mówiono i duże były plany. Niestety nie wyszło, jak miało wyjść. Przegrałem i cały czas odczuwam skutki tej porażki, ale nie poddaję się i robię wszystko by jak najszybciej wrócić na „właściwe tory” i udowodnić, że był to niefortunny wypadek i dużo szczęścia Rafała.

WokółRingu: Rozumiem, że przygotowujesz się aktualnie do walki na gali w Żyrardowie Andrzeja Gmitruka, która ma się odbyć 4 listopada. Możesz to potwierdzić? Jak idą przygotowania do kolejnej  zawodowej walki?

Michał Syrowatka: Tak. W tym momencie przebywam na co dzień w Warszawie, gdzie trenuje pod okiem trenera Andrzeja Gmitruka do najbliższej gali organizowanej przez niego. Przygotowania idą dobrze, w tym tygodniu zaczynamy mocne sparingi.

WokółRingu: Niedawno byłeś między innymi z Dariuszem Sękiem i Pawłem Kłakiem na obozie przygotowawczym w Karpaczu. Możesz coś powiedzieć o nim? Jak konkretnie wyglądał? Nad czym głównie pracowaliście? 

Michał Syrowatka: Mieliśmy okazję i przyjemność być ugoszczeni przez Arkadiusza Stawiarskiego w Karpaczu,w Apartamenty- Centrum Karpacz oraz Red Fighters Jelenia Góra. Pojechaliśmy tam głównie, aby pracować nad wydolnością i wytrzymałością.

WokółRingu: Czy wiadomo już wstępnie, kto mógłby być twoim rywalem na gali w Żyrardowie?

Michał Syrowatka: Niestety na razie nie wiadomo, z kim ewentualnie miałbym boksować w listopadzie.

WokółRingu: Jak zareagowałeś na słowa Rafała Jackiewicza, który przyznał, że bardzo chętnie zmierzyłby się z tobą po raz trzeci? Jesteś w ogóle zainteresowany taką trzecią walką z Rafałem?

Michał Syrowatka: Jak zareagowałem? Jeżeli byłby ktoś, kto by zapłacił za trzecią walkę to czemu nie? Z tym, że na pewno na innych warunkach, niż przy okazji naszej drugiej walki.

WokółRingu: Jackiewicz twierdzi, że w tym rewanżowym pojedynku wygrałeś co prawda z nim, ale nic wielkiego nie pokazałeś. Rafał uważa, że wasz trzeci pojedynek byłby dla ciebie okazją do efektownego zwycięstwa oraz odbudowania większego zaufania kibiców. Co o tym sądzisz?

Michał Syrowatka: Rafał uważa że nic nie pokazałem? No cóż to jego zdanie. Ja uważam, że boksowałem, po przegranej przez nokaut, po raz kolejny w nie swojej wadze, w sposób totalnie dominujący, gdyż Rafał był bezradny, nie był w stanie nic mi zrobić, a ja kiedy chciałem szedłem do przodu, albo się cofałem. Ta walka wyglądała dokładnie tak, jak sobie założyłem, a w kolejnej walce czułbym się tylko lepiej. Oczywiście bardzo szanuję Rafała i uważam, że był świetnym zawodnikiem, nadal jest całkiem niezły, a wszystkim którzy go nie doceniają trzeba przypomnieć, że gdyby nie kontuzja bodajże kolana w walce z Gianluca Branco to dziś mógłby być dalej mistrzem Europy.

WokółRingu: Sam mówisz, że liczyłeś na występ na gali PBN Głowacki – Usyk. Przyznajesz, że miałeś to poniekąd zapewniono po wygranej z Rafałem Jackiewiczem na poprzedniej gali Polsat Boxing Night. Dlaczego zatem nic z tego nie wyszło? Był problem z kim ciebie zestawić?

Michał Syrowatka: Tak na prawdę liczyłem na występ na gali w listopadzie, a nie na gali Głowacki – Usyk. Czy zapewnione? Tak bym tego nie nazwał, ale wstępne rozmowy na ten temat były jeszcze przed kwietniową galą. Dlaczego nie wyszło? Nie wiem, widocznie moja kandydatura ostatecznie nie przypadła do gustu organizatorom. Mam nadzieję, że w przyszłości będę miał jeszcze możliwość wystąpienia na tej wspaniałej gali jaką bez wątpienia jest Polsat Boxing Night.

WokółRingu: Masz 28 lat. Na zawodowstwie walczysz od 2012 roku. Masz dobry rekord, walczysz w sposób, który podoba się kibicom. Wielu wciąż uważa ciebie za jednego z najbardziej utalentowanych polskich pięściarzy. Jednak chyba nie jesteś do końca zadowolony z prowadzenia twojej kariery?

Michał Syrowatka:  Cieszę się i miło mi, że tak uważasz. Również mam nadzieję, że choć część kibiców nie zwątpiła we mnie i dalej wierzy w moje możliwości. Co do kariery, to owszem nie do końca jestem zadowolony z jej prowadzenia, wiele rzeczy jest nie tak jak mi obiecywano, wiele rzeczy nie jest spełnianych z zapisów kontraktowych, ale staram się o tym nie myśleć i skupić się na treningach, by pokazać na jak wiele mnie jeszcze stać.

WokółRingu: Przemysław Runowski otwarcie przyznaje, że chętnie zmierzyłby się z tobą. Podobno miałeś już oferty od promotorów Runowskiego. Czy jesteś chętny na taką walkę? Według ciebie kiedy mogłoby do niej dość? Jeśli walka z Przemkiem Runowskim to tylko i wyłącznie na dużej gali PBN?

Michał Syrowatka: Tak. Już kilka razy słyszałem o chęci walki Przemka ze mną. Ofertę otrzymałem jedną, po walce kwietniowej, po której nie byłem w pełni formy. Więc musiałem odmówić. Poza tym nie chciałbym, aby do takiej walki doszło na gali Wasilewskiego. Oczywiście, że może do takiej walki dojść, jeśli stacja Polsat byłaby zainteresowana skonfrontowaniem nas. Myślę, że byśmy się dogadali.

WokółRingu: Mówisz, że liczyłeś bardzo na występ na ostatniej gali PBN. Przyznajesz, że był przymierzany do ciebie ciekawy rywal z zagranicy. Możesz powiedzieć kogo konkretnie miałeś na myśli?

Michał Syrowatka: Oczywiście bardzo liczyłem na ten występ. Rywal był również przymierzany, ale nie chcę nic mówić na ten temat.

WokółRingu: Jakie masz plany na końcówkę tego roku oraz przyszły, ten 2018?

Michał Syrowatka: Co do planów to oczywiście najpierw występ na gali w listopadzie, a później słyszałem jeszcze o gali w grudniu organizowanej przez pana Andrzeja Gmitruka, na której również mam wielką nadzieję wystąpić. A co do planów na rok 2018… nic nie wiem, sam również nie chcę za dużo planować, bo z moich planów nie wiele wychodzi, wszystko jest w rękach promotorów.

WokółRingu: Chciałbyś przekazać coś swoim kibicom?

Michał Syrowatka: Wszystkim kibicom, którzy mnie wspierają pragnę bardzo podziękować. Chcę, aby dalej we mnie wierzyli i mi kibicowali, a ja ze swojej strony obiecuję dawać coraz lepsze walki i dostarczać coraz więcej emocji.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s