Zimnoch – Rekowski: Pojedynek, który zadecyduje o dalszej karierze…

22 października na gali w Wieliczce w walce wieczoru na dystansie 8 rund Krzysztof Zimnoch (19-1-1, 13KO) zmierzy się z Marcinem Rekowskim (17-3, 14KO). Pojedynek zapowiada się bardzo interesująco, ponieważ żaden z pięściarzy nie może pozwolić sobie na porażkę. Jednak 22 października zapewne ktoś przegra. Zdania na temat tej walki są podzielone. Część kibiców za faworyta uznaje Krzysztofa, który według nich jest lepszy bokserko od „Rexa”. Inni natomiast uważają, że mocny cios, którym dysponuje Marcin pozwoli mu na zastopowanie swojego rywala. Pięściarze są pewni swojego zwycięstwa. Krzysztof Zimnoch do walki z Rekowskim przygotowuje się po okiem nowego szkoleniowca, którym jest były mistrz świata IBO w kategorii super półśredniej Richard Williams. Krzysztof przyznaje, że ta zmiana była mu potrzebna, a nowy trener potrafi zauważyć u niego błędy , nad wyeliminowaniem, których cały czas pracują. Dodatkowo stawką tejże walki nie jest tylko wygrana z rywalem, ale zwycięzca tego starcia najprawdopodobniej w lutym przyszłego roku zmierzy się z Mikem Mollo (20-6-1, 13KO). Na rewanżu z Amerykaninem szczególnie zależy Krzysztofowi, który przegrał z Mollo na początku tego roku już w 1 rundzie przed czasem. Jeśli Zimnoch na prawdę wierzy, że może rywalizować ze ścisłą światową czołówka dywizji ciężkiej – a Krzysiek tak uważa – To walka z Marcinem jest doskonałą okazją, aby zaprezentować się z jak najlepszej strony i pokazać promotorom, że pokładane w nim nadzieję są jak najbardziej słuszne. Marcin Rekowski traktuję pojedynek z Zimnochem bardzo poważnie, liczy on, że po wygranej z Krzysztofem otrzyma ciekawe oferty walk. Ewentualna kolejna porażka zarówno Marcina jak i Krzysztofa może oznaczać poważne zastopowanie kariery. Rekowski i Zimnoch do najmłodszych pięściarzy nie należą, a więc nie ma tutaj czasy na kolejne wpadki. Po tej walce zwycięzca pójdzie do góry, a przegrany, kto wie może będzie musiał poważnie zastanowić się nad swoją dalszą karierą. Większość uważa, że ta walka nie potrwa pełnego dystansu. Dużo będzie zależało od tego jak pięściarze rozpoczną ten pojedynek. Nokdaun na początku walki może tak naprawdę ustawić jej dalszy przebieg. Krzysztof w ostatniej walce z Konstatinem Airichem (23-18-2, 18KO) przyjął dużą ilość czystych ciosów, oczywiście zbyt dużego wrażenia one nie robiły na nim, ale taki sposób boksowania jak w ostatniej walce raczej zwycięstwa Krzysztofowi nie przyniesie. Zimnoch zwrócił na tą uwagę i przyznaje, że wraz z nowym szkoleniowcem dość mocno pracują nad poprawieniem obrony. Rekowski w pełni jest skupiony na jak najlepszym przygotowaniu się do walki z Zimnochem. W 100 procentach może skupić się na treningach. Niestety przy okazji ostatniej jego walki z Andrzejem Wawrzykiem tak nie było z powodu poważnej choroby syna. Zapewne Zimnoch będzie chciał trzymać „Rexa” na dystans za pomocą lewego prostego, Marcin być może będzie polował na mocny pojedynczy cios w szczękę rywala. Jak będzie? Przekonamy się 22 października. Na pewno emocji w tej walce nie zabraknie, gdyż jest to walka ważna dla obu, walka, która może być decydująca dla ich dalszych karier. 22 października w Wieliczce niech wygra lepszy!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s