Konrad Dąbrowski dla WokółRingu: Postaram się pokazać mądry boks 10 grudnia.

Zapraszamy do zapoznania się z rozmową, której udzielił nam Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO). Konrad kolejną zawodową walkę stoczy 10 grudnia na gali we Wrocławiu. Przeciwnikiem Dąbrowskiego będzie doświadczony i ceniony Krzysztof Szot.

WokółRingu: Ostatni raz walczyłeś 4 marca tego roku. Na gali w Sosnowcu pokonałeś niejednogłośnie na punkty po czterech rundach Andreia Staliarchuka. Chyba jednak nie jesteś zadowolony z przebiegu tamtej walki?  Widać było, że bardziej „polowałeś” na mocny, nokautujący lewy sierpowy, niż boksowałeś technicznie – co przecież bardzo dobrze potrafisz. To było dużym błędem?

Konrad Dąbrowski: Zgadza się. W tamtym pojedynku byłem mocno nastawiony na jeden silny cios, za mało wówczas było z mojej strony boksu technicznego, chodzenia na nogach, przepuszczania. Nastawiłem się, żeby urwać głowę, bo czułem jak poprawiłem się siłowo na treningu. Niestety na sile nic nie da radę, wiec walka wyglądała, jak wyglądała. Najważniejsze, że wygrana i kolejne doświadczenie i wnioski zdobyte.

WokółRingu: Twoja kolejna zawodowa walka już 10 grudnia we Wrocławiu. Twoim rywalem będzie doświadczony i ceniony Krzysztof Szot (20-19-2, 5 KO). Jesteś zadowolony, że to właśnie z Krzysztofem zmierzysz się w kolejnym zawodowym pojedynku?

Konrad Dąbrowski: Tak, przede wszystkim z tego względu, że jest to bardzo doświadczony rywal, trzymający cały czas wysoki poziom.

WokółRingu: Traktujesz walkę z Krzysztofem Szotem jako duży, a zarazem też najpoważniejszy swój test na zawodowych ringach? Czy po prostu podchodzisz do tego rywala jak do każdego wcześniejszego?

Konrad Dąbrowski: Do każdej walki podchodzę jak do najpoważniejszej w mojej zawodowej karierze, nikogo nigdy nie lekceważę i zawsze przygotowuje się na najlepiej przygotowanego rywala.

WokółRingu: Twój ostatni pojedynek z Staliarchukiem był zakontraktowany na cztery rundy, z Szotem będzie zakontraktowany na sześć starć. W dalszej fazie ostatniej walki można było donieść wrażenie, że być może trochę zabrakło ci „zimnej głowy”, „luzu”, i mądrego boksowania. Pracowałeś nad wyeliminowaniem tego z trenerem? Podobne zachowanie w walce z Krzysztofem Szotem może mieć dużo większe konsekwencje. Podobnie uważasz?

Konrad Dąbrowski: Przede wszystkim wyjdę do walki z Krzysztofem dużo inaczej nastawiony, nie będzie tego podpalania się i za wszelka cenę chęci urwania głowy. Cały czas podczas treningów pracuje nad mądrym boksowaniem, poprawianiem błędów technicznych i wprowadzaniem nowych elementów w mój boks. Uważam, że w każdej walce – nie ważne z jakim rywalem – brak zimnej głowy i luzu to błąd. Jestem jeszcze młodym zawodnikiem i muszę cały czas nad tym pracować i na pewno postaram się pokazać mądry boks 10 grudnia.

WokółRingu: Mógłbyś powiedzieć coś swoich przygotowaniach do walki we Wrocławiu? Podobno miałeś okazję sparować między innymi z Rafałem Jackiewiczem.

Konrad Dąbrowski:  Przygotowania przebiegają bardzo dobrze, mam wiele sparingów z rożnego rodzaju zawodnikami, natomiast do tego pojedynku nie sparowałem z Rafałem. Rafał przygotowuje się do swojej walki o pas, gdzie będzie walczył z zawodnikiem praworęcznym, więc byłoby nie po drodze mu robić ze mną springi. Ja ze swojej strony wkładam z siebie 100 procent w przygotowania, cały czas koncentruje się na walce i będę dobrze przygotowany.

WokółRingu: Krzysztof Szot mówi – Jestem w stanie pokonać Dąbrowskiego, kolejnego młodego wilka. I jeśli tak się stanie, korci mnie, aby jeszcze powalczyć z Michałem Syrowatką. „Młody wilk”  – Konrad Dąbrowski ma zamiar pokrzyżować te plany?

Konrad Dąbrowski: Naturalnie. Wychodzę do ringu z jedną jedyną myślą – wygrana. Tak też się stanie.

WokółRingu: Ciągle powtarzane jest, że walczysz bardzo rzadko. W 2016 roku, licząc przyszłą walkę z Szotem wyjdziesz do ringu dwa razy. W przyszłym roku będziecie chcieli zdecydowanie „podkręcić”tempo i walczyć częściej ?

Konrad Dąbrowski: To niestety nie jest zależne ode mnie, ale jak zdążyliśmy wszyscy zauważyć – duża większość zawodników obecnie walczy 2-3 walki w roku więc cieszę się, że będę mógł zrobić druga walkę, na bardzo fajnej gali, za co dziękuje promotorom.

WokółRingu: Mówisz, że Szot nie powinien być dla ciebie zagrożeniem, podobnie twierdził Kamil Młodziński, a jednak Krzysztof zremisował z nim 8 sierpnia na gali w Międzyzdrojach. Na pewno oglądałeś tamtą walkę. Jest to pewna przestroga i wzór jak nie należy boksować z tak doświadczonym rywalem jak Szot?

Konrad Dąbrowski: Powiedzmy, że to jak boksował Krzysztof w walce z Kamilem mnie nie zdziwiło. Przewidywałem taki przebieg walki z jego strony. Natomiast jak walczył Kamil, byłem trochę zdziwiony. Wiem , że gdyby Kamil pokazał w tej walce swój boks techniczny – taki jak na sparingach prezentuje – ta walka wyglądałaby zupełnie inaczej. Jeśli chodzi o mnie, wiem co robić w ringu, by nie popełnić błędów w tej walce. Postaram się pokazać to dziesiątego  i zaboksować tak, jak układam to sobie w głowie.

WokółRingu: Często powtarzasz, że czujesz się silnym pięściarzem, często masz „podłączonych” rywali na sparingach, a w ringu jakoś nie możesz wygrać przed czasem. Skąd się to bierze? Wychodzisz do ringu zbyt spięty?

Konrad Dąbrowski: Przede wszystkim nie walczę z „klientami”, którzy po jednym ciosie się wywracają, tylko wychodzą do ringu po to, żeby walczyć, a nie żeby przeboksować walkę, co było widać w moich pojedynkach. Na pewno z walki na walkę się uczę, nabieram kolejnego doświadczenia, a to jest bardzo potrzebne, żeby to co robię na sparingach i treningach przenieść w 100 procentach do ringu – tą większa siłę i precyzję.

WokółRingu: Wiemy, że bardzo dobrze analizujesz boks. 10 grudnia w Manchesterze Anthony Joshua będzie walczył z Eric’em Moliną w kolejnej obronie mistrzostwa świata IBF w kategorii ciężkiej. Jak uważasz Eric Molina może sprawić dużą niespodziankę i odebrać pas Brytyjczykowi?

Konrad Dąbrowski:  Wątpię. Myślę, że dobrze przygotowany Anthony Joshua nie będzie miał kłopotów z Eric’em Moliną i zwycięży w tej walce na punkty.

WokółRingu: Sam przyznajesz, że chcesz walczyć z coraz to lepszymi pięściarzami. Kiedy więc przyjdzie czas na walki z rywalami pokroju Michała Syrowatki, czy Przemysława Runowskiego? Deklarujesz, że chciałbyś takich walk.

Konrad Dąbrowski:  Chciałbym z walki na walkę walczyć z coraz lepszymi rywalami. Potrzebuje trochę większego rytmu startowego, przy tym doświadczenia i jestem gotowy do większych wyzwań.

WokółRingu: Zakładając, że 10 grudnia poradzisz sobie z Szotem to masz już jakieś bokserskie plany na kolejny rok?

Konrad Dąbrowski:  Nie. Teraz skupiam się na walce z Krzysztofem, a po niej będę rozmawiał z promotorem, co dalej.

WokółRingu: W przyszłym roku będziesz walczył tylko w Polsce, czy jak pojawi się jakaś fajna oferta zawalczenia na zagranicznej gali to skorzystasz z niej. Wiadomo, że walki za granicą wiążą się też z pewnym ryzykiem – porażką.

Konrad Dąbrowski:  Walczyłem już parę razy za granica i przyznam, że jest to bardzo fajna sprawa ,szczególnie dla młodego zawodnika. Tam wszystko – ta cała otoczka wygląda inaczej. Warto jest się z tym oswajać i łapać takie doświadczenia. Na pewno jeśli będzie taka propozycja, to przedyskutuje ją z moim promotorem i pewnie skorzystam.

WokółRingu: Jakbyś miał wskazać największe atuty Krzysztofa Szota oprócz doświadczenia to co byś wybrał?

Konrad Dąbrowski: Dobry balans, praca nóg i  refleks.

WokółRingu: Chciałbyś przekazać coś swoim kibicom?

Konrad Dąbrowski: Tym prawdziwym dziękuje, że zawsze ze mną są i trzymają za mnie kciuki. A hejterów nie pozdrawiam.

Zapraszamy również na:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s