Michał Chudecki dla WokółRingu: Mam silną psychikę. W przyszłym roku chcę pokazać na co mnie stać.

Zapraszamy do zapoznania się z rozmową, której udzielił nam Michał Chudecki (11-2-1, 3 KO). 30-letni pięściarz  opowiada między innymi: o swojej ostatniej walce z Kevin’em Watts’em, współpracy z nowym trenerem Ismael’em Salas’em, potencjalnym rewanżu z Michałem Syrowtką oraz planach na przyszły rok.

WokółRingu: Twój ostatni zawodowy pojedynek nie potoczył się po twojej myśli. 15 marca przegrałeś przez TKO z niepokonanym Kevin’em Watts’em. Po tej porażce przyznałeś, że błędem z twojej strony było to, że zgodziłeś się na tamtą walkę – powiedziałeś, że miesiąc przed pojedynkiem zmagałeś się już z kontuzją barków. Bardzo żałujesz, że zgodziłeś się wtedy na tą walkę? Przecież dobrze wiedziałeś, że nie jesteś w 100 procentach  zdrowy.

 Michał Chudecki:  Niestety czasami moja ambicja mnie gubi. Tę niefortunną decyzję podjąłem pod wpływem emocji i chęci stoczenia dobrej walki. Miałem przerwę i zależało mi, aby moja kariera sportowa przyśpieszyła. Na treningach dawałem z siebie wszystko. Forma rosła i czułem nie naprawdę mocny. Kontuzja była wynikiem bardzo ciężkiej pracy, którą wykonywałem każdego dnia, kiedy odczuwałem ból starałem się odciążać chory bark. Wierzyłem, że w ringu adrenalina weźmie górę i nie będę odczuwał bólu. Stało się jednak inaczej. Dziś wiem, że nie powinienem był podejmować rękawic, ale nawet porażka może nas czegoś nauczyć. Dziś zdrowie jest u mnie na pierwszym miejscu.

WokółRingu: W swoich ostatnich trzech walkach – wygrałeś jedną, dwie przegrałeś. Czy miałeś chwile zwątpienia po wspominanej przegrzewaj z Watts’em? Masz wciąż ten głód związany z boksem? Czujesz, że te porażki są tylko wypadkami przy pracy, że możesz rywalizować ze ścisła czołówką? 

Michał Chudecki: Mam silną psychikę. Oczywiście po każdej walce – czy to wygranej, czy przegranej – robię sobie bokserski rachunek sumienia. Po walce z Watts’em nie miałem chwili zwątpienia. Wiedziałem jaki popełniłem błąd – co było główną przyczyną porażki. Skupiłem się na wyleczeniu kontuzji i ćwiczeniach kondycyjnych pod okiem specjalistów. Czy mam chwilę zwątpienia? No pewnie! Mam swój cel, który chcę osiągnąć i kiedy nie wszystko idzie zgodnie z planem – buntuję się. Jednak bardzo szybko odzywa się we mnie tęsknota za boksem i wracam na salę ciężko trenować. Mam to szczęście, że teraz mam okazję trenowania z mistrzami, pod okiem wybitnego trenera. Nie ma mowy, żeby mi się nie chciało iść na mocny trening.

WokółRingu: Kiedy masz zamiar wrócić na ring? Jest już jakaś wstępna data?

Michał Chudecki: Miałem w ostatnim czasie propozycję walki na grudzień. Niestety nadal odczuwam pewne dolegliwości związane z barkiem. Razem z trenerem Salas’em zdecydowaliśmy, że poczekamy aż będę gotowy na 100%. Myślę, że do ringu wyjdę na przełomie luty/marzec.

WokółRingu: Niedawno rozpocząłeś współprace z trenerem Ismael’em Salas’em. Jak ją oceniasz?

Michał Chudecki: Jestem bardzo zadowolony ze współpracy. Trener jest prawdziwym profesjonalistą. Widzi absolutnie każdy błąd, który do skutku szlifuje. Na treningi chodzę chętnie i wiem, że będzie to długofalowa współpraca.

WokółRingu: Możesz nam powiedzieć jak wygląda aktualnie twoja sytuacja odnośnie promotora? Jesteś związany, z kimś jakimś kontraktem? Czy sam sobie jesteś sterem?

Michał Chudecki: Interesują się mną dwie grupy promotorskie. W zależności od tego jak się zaprezentuję podczas najbliższej walki, będę mógł przejść do konkretnych rozmów z przedstawicielami.

WokółRingu: W sierpniu 2014 roku stoczyłeś jedną z najbardziej krwawych walka na polskich ringach – mowa tu oczywiście o twojej walce z Lorą. Pojedynek ten miał niesamowitą scenerię, ale wygrałeś go dość pewnie. Po tej walce usłyszało o tobie więcej kibiców. Jak wspominasz tamten pojedynek? 

Michał Chudecki: Rzeczywiście ten pojedynek był dla kibiców ciekawy, bo w ringu działo się sporo. Pamiętam jak przed walką miałem nieprzychylną prasę i każdy wróżył mi przegraną. Mocno mnie to wtedy zmotywowało. Chciałem się pokazać z jak najlepszej strony i to mi się chyba udało. Po tej gali dostałem wiele pozytywnych komentarzy. Oby więcej takich walk!

WokółRingu: Ostatnio bywałeś na sparingach u znakomitych zawodników. Miałeś okazję sparować między innymi z Floydem Mayweatherem. Co możesz powiedzieć o tamtych sparingach oraz samym Floydzie?

Michał Chudecki: Sparingi z żywą legendą, jaką niewątpliwie jest Floyd Mayweather Jr były dla mnie niezapomnianą przygodą. Dzięki mojej postawie i zadowoleniu teamu Mayweather’a sparowałem z nim do samego końca. Floydem Mayweather jako zawodnik jest bardzo profesjonalny. Poza sparingami to normalny facet – miły i pomocny. Bardzo miło wspominam ten czas.

WokółRingu: Kolejne walki tylko i wyłącznie w Stanach, czy możliwa jest na przykład twoja walka w Polsce?

Michał Chudecki: Jestem otwarty na propozycje. Obecnie skupiam się na walkach w USA, bo tutaj mieszkam. Jeśli dostanę ciekawą ofertę to chętnie ją rozważę.

WokółRingu: Czy możliwy jest twój rewanżowy pojedynek z Michałem Syrowatką? 8 listopada 2014 roku na gali Adamek – Szpilka przegrałeś przez bardzo ciężki nokaut, jednak cały czas przyznajesz, że nie czujesz się gorszy od Michała. Chciałbyś takiego rewanżu?

Michał Chudecki: Nie czuję się gorszy i nie jestem. Bardzo chętnie podejmę się walki rewanżowej z Michałem. Chcę w przyszłym roku zmazać te dwie niefortunne walki z rekordu i pokazać na co mnie stać.

WokółRingu: Czym dla ciebie są sparingi z tak świetnymi pięściarzami jak na przykład: Zab Judah, Jorge Linares, Danny Garcia, czy Floyd Mayweather? Nie często zdąża się możliwość sparowania z tak dobrymi pięściarzami…

Michał Chudecki: Na pewno są dla mnie świetnym sprawdzianem, nauką oraz przygotowaniem do kolejnych walk i poważnych testów. Bardzo się cieszę, że jestem doceniany i zapraszany na sparingi do takich mistrzów i wzajemnie możemy sobie pomagać.

WokółRingu: Nie masz wrażenia, że przez wcześniejsze konflikty z promotorami twoja kariera nieco zwolniła?

Michał Chudecki: Konflikty i rożne nieporozumienia są wpisane w życie pięściarza. Ja dzięki temu mam większe doświadczenie, podejmuje rozważniej decyzje, których nie żałuje, ponieważ nigdy nie znalazłbym się w tym miejscu gdzie jestem. Jestem wolny i szczęśliwy.

WokółRingu: W jakiej kategorii wagowej masz zamiar toczyć kolejne pojedynki? 

Michał Chudecki: Wracam w lekkopółśredniej – 63,5 kg.

WokółRingu: Chciałbyś przekazać coś swoim kibicom?

Michał Chudecki: Dla moich wiernych kibiców chciałbym przekazać gorące pozdrowienia i pozytywną energię! Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę mógł się zrekompensować za moja dłuższa przerwę i dać kilka dobrych i emocjonujących walk. „Bo nie ważne jest, ile razy się upadnie, ważne jest jak się wstanie”.

Zapraszamy również na:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s