O gali we Wrocławiu Włodarczyk – Harth słów kilka… | wokółringuboks.

10 grudnia we Wrocławiu odbędzie się bardzo ciekawa gala boksu zawodowego. W walce wieczoru były dwukrotny mistrz świata w kategorii cruiser Krzysztof Włodarczyk zmierzy się w walce o pas IBF Inter-Continental z Leonem Harth’em. Ponadto na gali we Wrocławiu zobaczymy inne ciekawie zapowiadające się walki na przykład: Michał CieślakNikodem Jeżewski, czy Przemysław RunowskiMykola Vovk.

Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37KO) – Leon Harth ( 14-1, 10KO) 

Walką wieczoru na gali we Wrocławiu będzie pojedynek Krzysztofa Włodarczyka z Leonem Harth’em. Stawką tej, zakontraktowanej na 12 rund walki będzie należący do „Diablo” pas IBF Inter-Continental w kategorii cruiser. Polak zdobył ten tytuł w swojej ostatniej walce, kiedy to na gali w Szczecinie 28 maja tego roku zastopował Kaia Kurzawę. Leon Hart to oficjalny pretendent z rąk federacji IBF do walki z „Diablo” o ten tytuł. Oczywiście Włodarczyk jest dużym faworytem w tejże walce, jednak jak sam przyznaje nie ma mowy o lekceważeniu rywala. Dla naszego pięściarza walka z Hart’em ma być jednym z pojedynków, które dość poważenie przybliżą go do walki o pas mistrza świta. Ewentualna porażka mogłaby bardzo skomplikować plany Krzysztofa, który ciągle powtarza, że kwestią czasu jest to, kiedy po raz kolejny zostanie mistrzem świata. 28-letni Leon Harth może do wielkich pięściarzy nie należy, ale na pewno będzie musiał „Diablo” od pierwszej rundy walczyć mądrze i od pierwszej rundy atakować. Walka Harth’a z Muratem Gassiev’em pokazała, jak należy walczyć z tym pięściarzem. Leon jednak ma nadzieję, że 10 grudnia w Polsce uda mu się zaskoczyć wszystkich i odebrać pas „Diablo”. Harth przyznaję, że walka z Krzysztofem „Diablo” Włodarczykiem to dla niego wielka szansa, najprawdopodobniej życiowa szansa. Jak przyznaje Leon w rozmowie z wokolringuboks.wordpress.com – nie boi się on „Diablo” i jego nakutującego ciosu, ponadto dostrzega on w boskie naszego pięściarza błędy, które postara się wykorzystać w walce 10 grudnia we Wrocławiu. Oczywiście, jeśli  Krzysztof Włodarczyk myśli o walkach z mistrzami świata – a tak jest – to powinien sobie poradzić z rywalem pokroju Harth’a bez większych problemów.

Michał Cieślak (14-0, 10KO)- Nikodem Jeżewski (12-0-1, 7KO) :

Przed główną walką wieczoru w ringu dojdzie do innej, bardzo ciekawie zapowiadającej się konfrontacji w kategorii cruiser. Michał Cieślak zmierzy się z Nikodemem Jeżewskim. Stawką walki Cieślak – Jeżewski będą pasy mistrza Polski oraz tytuł IBF Baltic kategorii cruiser. Zarówno Michał jak i Nikodem są pewni swojej wygranej. Michał zapowiada, że w wale z Jeżewskim zobaczymy Cieślaka w najlepszej formie w karierze, podobnie plany ma Nikodem Jeżewski, który po pewnych konfliktach z promotorem Mariuszem Grabowskim w sobotę wyjdzie do ringu po niespełna rocznej przerwie. 25-letni Jeżewski po raz ostatni walczył 19 grudnia ubiegłego roku, kiedy to na gali w Łomiankach wygrał przed czasem z Wladimirem Letrem. Cieślak w samym 2016 roku stoczył trzy zwycięskie pojedynki, odpowiednio z Francisco Palacios’em, Alexanderem Kubich’em oraz Giulianem Ilie. Walka Michała z Nikodemem ma być jedną z ostatnich walka Radomianina w Polsce. W przyszłym roku Cieślak ma wyjechać do USA i tam kontynuować swoją karierę. Oczywiście na razie musi się on skupić na sobotniej walce z Jeżewskim, który zapowiada, że niczym nie ustępuje Michałowi i to również on może pokonać faworyzowanego Cieślaka. Pojedynek Cieślak – Jeżewski zapowiada się bardzo interesująco. W ringu zmierzą się dwaj młodzi i silni zawodnicy kategorii cruiser. Jeden z nich po walce najprawdopodobniej utraci zero w swoim rekordzie. Kto? Odpowiedz już w sobotni wieczór. Chodź faworytem jest Cieślak to Jeżewski się tym nie przejmuję i wierzy, że jest w stanie wygrać z Michałem – co przyznaje miedzy innymi w rozmowie z  wokolringuboks.wordpress.com.

Przemysław Runowski (12-0, 2KO) – Mykola Vovk (12-1, 8KO) : 

We Wrocławiu kolejną zawodową walkę stoczy młody i bardzo utalentowany Przemysław Runowski. Rywalem „Kosiarza” będzie Mykola Vovk – pięściarz, który w ostatniej swojej walce dość nie oczekiwanie wygrał na punkty z niepokonanym wcześniej Krzysztofem Kopytkiem. 22-letni Runowski jak sam zapowiada będzie chciał pomścić porażkę swojego kolegi z grupy. W swojej ostatniej walce Przemysław zaprezentował się bardzo dobrze. Wypunktował on po świetnej i emocjonującej walce pięściarza z Filipin – Elmo Trayę, zdobywając tym samym młodzieżowy tytuł WBC Intercontinental w kategorii super lekkiej. Pojedynek Runowski – Vovk odbędzie się w kategorii super półśredniej, jednak Runowski zapowiada, że nie będzie to stanowiło żadnego problemu i pokona on Mykolę. Jak sam przyznaję – styl, który prezentuje w ringu Vovk, czyli boksowanie za podwójną gardą oraz wywieranie ciągle pressingu do przodu powinno pasować „Kosiarzowi”. W ostatnim czasie widać, że Runowski to pięściarz, którego walki coraz bardziej podobają się kibicom i słusznie, ponieważ walczy on z naprawdę mocnymi rywalami i wygrywa z nimi dość pewnie, nie martwiąc się, że nie nokautuje przeciwników, ponieważ są oni naprawdę twardzi i ciężko ich zastopować – co przyznaje między innymi w rozmowie z wokolringuboks.wordpress.com. W walce Runowski – Vovk zdecydowanym faworytem wydaję się „Kosiarz”. Rzecz jasna nie ma mowy tutaj o lekceważeniu Vovk’a, ponieważ boksować dobrze potrafi, co pokazał między innymi w swojej ostatniej walce.

Marek Maryja (11-1, 4KO) –  Olegs Fedotovs (21-27, 15KO) :

Dla Marka Matyi walka z doświadczonym pięściarzem z Łotwy – Olegsem Fedotovs’em będzie ważna. W ostatniej swojej zawodowej walce Matyja doznał pierwszej porażki. 22 października tego roku Marek powrócił na ring po niespełna rocznej przerwie spowodowanej operacją wzroku. Powrót na ring nie przebiegł po myśli 26-letniego Matyi, który przegrał na punkty rewanżowy pojedynek z Norbertem „Norasem” Dąbrowskim. Dzięki wygranej z Matyją „Noras” otrzymał propozycję walki z numerem jeden WBC w kategorii półciężkiej – Eleiderem Alvarez’em. Kto wie, gdyby 22 października Marek pokonał Dąbrowskiego to może to właśnie on zmierzyłby się w kolejnej walce z Alvarez’em. Jednak czasu już nie cofniemy. Porażka to przecież cześć tego sportu. Marek Matyja przegrał jednak porażki są potrzebne w tym sporcie, ponieważ zmuszają nas do przemyśleń i w większość motywują do dalszej, cięższej pracy – tak było w przypadku Matyi, który jednak przyznaje, że początkowo był on załamany z powodu pierwszej zawodowej przegranej. Matyja jednak wróci na ring po tej porażce bardzo szybko i dobrze, bo należy pamiętać, iż nasz pięściarz kategorii półciężkiej niedawno przeszedł zabieg operacji oczu, teraz widzi już znacznie lepiej i są nu jak najbardziej potrzebne kolejne walki, by naprać pewności siebie i utrzymać odpowiedni rytm startowy. 10 grudnia we Wrocławiu rywalem Marka będzie Olegs Fedotovs, który do żadnych wielkich pięściarzy nie należy i ostatnie walki częściej przegrywa, niż wychodzi z nich zwycięsko. Jednak wydaję się, że taki, doświadczony rywal jest jak najbardziej dobrym wyborem na powrót po pierwszej zawodowej porażce w karierze. Oczywiście Marek jest faworytem w taj walce i nie wyobrażamy sobie żadnego innego werdyktu, niż wygrana naszego pięściarza w dobrym stylu.

Ponadto na gali 10 grudnia we Wrocławiu zawalczą między innymi: Konrad Dąbrowski (8-1, 1KO), który początkowo miał skrzyżować rękawice z cenionym i doświadczonym Krzysztofem Szotem, jednak ostatecznie rywalem pięściarza z Warszawy będzie zawodnik z Białorusi – Nadzir Bakhshyieu (2-4-1, 0KO). W rozmowie dla wokolringuboks.wordpress.com 22-letni Dąbrowski przyznał, iż 10 grudnia chcę pokazać mądry boks i wygrać w dobrym stylu. Chodź, jak wiemy rywal Konrada się zmienił to jednak ten cel jest wciąż aktualny. Być może Dąbrowski wygra przed czasem, co nie ukrywa, że byłoby dobrym zakończenie tego roku w jego wykonaniu. We wrocławskiej hali orbita zawalczy również Przemysław Zyśk (2-0, 1KO), a jego rywalem będzie  Ruslan Mokrytskyi (1-1, 1KO). Utalentowany Zyśk nie powinien pozwolić na zbyt dużo rywalowi 10 grudnia w ringu i powinien uporać się z Ruslanem bez większych problemów, w dobrym i przekonującym stylu. W sobotni wieczór w ringu zobaczymy także Sergeya Verveyko (4-0, 2KO). 28-letni pięściarz kategorii ciężkiej pochodzący z Ukrainy zawalczy z Andre Bungą (4-6-1, 4KO).  Verveyko już od pewnego czasu wzywa do walki naszych pięściarzy kategorii ciężkiej między innymi Krzysztofa Koselę. Jednak ci nie kwapią się zbytnio do walki z Sergeyem. Rywal Sergeya – Andre Bunga już raz walczył w naszym kraju -14 maja na gali w Kędzierzynie Koźlu przegrał na punkty z Marcinem Siwym. 28-letni Bunga to pięściarz, który nie unika trudnych walk, częściej je przegrywa jednak żadnemu spośród jego sześciu pogromcom nie udało się go zastopować. Czy dokona tego Verveyko? Okaże się w sobotę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s