Przemysław Zyśk dla WokółRingu: Nie ma znaczenia z kim walczę. Zawsze wychodzę po wygraną.

Zapraszamy do zapoznania się z rozmową, której udzielił nam Przemysław Zyśk (3-0, 1KO). Przemysław opowiada między innymi o tym, jak ocenia swój pierwszy rok w zawodowym boksie, treningach z trenerem Fiodorem Łapinem, oraz planach na najbliższą przyszłość.

WokółRingu: Niedawno przeszedłeś na zawodowstwo. Na profesjonalnym ringu zadebiutowałeś 20 stycznia na gali w Legionowie, gdzie znokautowałeś Kamila Wybrańca. Następnie w 2016 roku stoczyłeś jeszcze dwie, zwycięskie walki – z Tomaszem Piątkiem i  Ruslan’em Mokrytskyi’m. Jakbyś ocenił ten debiutancki rok w zawodowej karierze w swoim wykonaniu?

Przemysław Zyśk:  Moim zdaniem ten rok mogę zaliczyć do jak najbardziej udanych, przeciwnicy z którymi boksowałem nie mieli ujemnych rekordów, reprezentowali całkiem dobry poziom, a mimo to ja okazywałem się lepszy wygrywając każdą walkę jednogłośnie. Uważam, że było całkiem porządnie. Mimo to mam kilka uwag do swoich występów, bo wiem, że stać mnie na więcej, ale już nad tym pracujemy.

WokółRingu: Wiemy, że jesteś bardzo utalentowanym pięściarzem, który odnosił sukcesy na ringach amatorskich. Jednak po podpisaniu zawodowego kontraktu z grupą Sferis KnockOut Promotions przyznałeś, że teraz uczysz się tego boksu na nowo, gdyż boks zawodowy jest inny, niż ten amatorski. Wielu powtarza, że boks amatorski, a boks zawodowy to niemalże dwie różne dyscypliny sportu. Rozumiem, że ty podobnie uważasz w tej kwestii? 

Przemysław Zyśk:  Tak oczywiście, boks amatorski nijak się ma do boksu zawodowego, przekonaliśmy się o tym w tym roku na Mistrzostwach Polski, gdzie 2 zawodowców przegrało z amatorami na dystansie 3 rund. Jednak, wychodząc z nimi na dystansie 6-10 rund myślę, że walka wyglądałaby inaczej. W boksie amatorskim można pozwolić sobie na słabszy występ, na zawodostwie przygotowujesz się do tej walki kilka miesięcy, trenujesz do każdej walki ciężej, niż do poprzedniej – treningi są cięższe, biegi dłuższe, obciążenia ogromne –  to jest praca, w której musisz dać z siebie 200%.

WokółRingu: Pomimo, że zawodowy kontrakt podpisałeś niedawno to już od jakiegoś czasu trenowałeś i sparowałeś w KnockOut Gymie w Warszawie z takimi pięściarzami jak na przykład: Rafał Jackiewicz, Grzegorz Proksa, Krzysztof Kopytek, Przemek Runowski, czy Michał Chudecki. Podobno radziłeś sobie sobie na tych sparingach bardzo dobrze. Czym dla ciebie jest możliwość sparowania, trenowania z takimi zawodnikami? Bezcennym doświadczeniem i dużą nauką?

Przemysław Zyśk: Oczywiście, że trenowanie z takimi ludźmi to wielki krok w przód. Uczymy się wtedy, gdy staje na przeciwko nas ktoś lepszy. Ja osobiście wolę, gdy to ktoś mi ustawia poprzeczkę wyżej i muszę z siebie dać więcej. Trenowanie z nimi pozwala mi się rozwijać. Mam od kogo się uczyć i podglądać.

WokółRingu: Przed ostatnią walką mówiłeś, że miałeś pewne problemy ze zrobieniem wagi. Aktualnie pracujesz z jakimś dietetykiem? Czy dopiero po nowym roku masz zamiar nawiązać taką współpracę? 

Przemysław Zyśk: Teraz było mi łatwiej zrobić wagę, gdyż podszedłem do tego mądrzej, jak to mówią – człowiek uczy się na błędach. Nie pracuje z żadnym dietetykiem, na razie wystarczają mi porady osób z grupy, które mają większe doświadczenie ode mnie. Staram się do dobrych rad stosować i chyba się udaje. Oczywiście od nowego roku będę starał się z kimś zacząć współpracować może jakiś catering, żebym nie musiał się martwić o posiłki, bo nie ukrywam całymi dniami pracuje i tryb mojej pracy nie pozwala mi dopinać wszystkiego na ostatni guzik.

WokółRingu: Ostatnią wygraną walkę z Ruslan’em Mokrytskyi’m stoczyłeś w kategorii  junior półśredniej. To właśnie w tej wadze będziesz chciał toczyć kolejne zawodowe pojedynki? Czy gdyby pojawiła się ciekawa oferta byłbyś w stanie zawalczyć w innej kategorii wagowej?

Przemysław Zyśk:  Docelowo chce zejść do kategorii 66,600 kg. Wiem, że stać mnie na to, a moje warunki fizyczne będą miały duże znaczenie właśnie w tej wadze. Chcę spróbować i to już mam nadzieję w kolejnej walce.

WokółRingu: Jakie plany na 2017 rok? Wiesz już o jakiś planach, które promotorzy mają na dalszą twoją karierę? Może widzisz jakiegoś pięściarza na przykład na naszym podwórku, z którym chętnie byś się zmierzył w niedalekiej przyszłości? 

Przemysław Zyśk:  Jeżeli chodzi o ciekawe oferty to jestem otwarty na propozycje. Na razie nic nie wiem o planach na przyszły rok, ale mam nadzieję ze swoją szansę otrzymam już na początku roku lutego lub marca. Nie zastanawiałem się tak naprawdę, z kim bym chciał niebawem zaboksować w tej niższej kategorii wagowej. Szczerze mówiąc to kogo by mi nie dali – wyjdę wygrać!

WokółRingu: Twoim trenerem jest teraz Fiodor Łapin. Jesteś zadowolony z tej współpracy z trenerem Łapinem?

Przemysław Zyśk: Ciężko nie być zadowolonym ze współpracy z człowiekiem, który doprowadził wielu zawodników na szczyt. Trener ma podejście do każdego zawodnika indywidualne i potrafi wytłumaczyć wszystko, co chce mi przekazać. Dużo się nauczyłem, a to dopiero początek.

8. Uważasz z perspektywy czasu, że przejście na zawodowstwo w wieku 23 lat to była twoja dobra decyzja?

Przemysław Zyśk: Uważam, że to był już ostatni dzwonek na podjęcie tej decyzji, lata lecą niestety. Bardzo jestem zadowolony, że mi się udało, bo o tym marzyłem od wielu lat. Na podjęcie decyzji o podpisaniu kontraktu zawodowego miał ogromny wpływ spór z PZB o mojej przynależności klubowej, ponieważ wydali mi licencję, gdzie byłem już zawodnikiem warszawskiego KnockOut Gymie, którą za chwilę cofnęli i tym samym zablokowali mi występ na Mistrzostwach Polski. Może dobrze, że tak się moje losy potoczyły, bo dzisiaj robię to o czym marzyłem.

WokółRingu: Aspekty nad, którymi najbardziej pracujecie wraz z trenerami, jeżeli chodzi o poprawienie twojego boksu oraz wyeliminowanie pewnych błędów, nawyków to?

Przemysław Zyśk: Co poprawiamy? Oczywiście, że na okrągło moją obronę, teraz doszła praca na nogach, bo za duże błędy robiłem stając w miejscu i odchylając się w tył, nie mogłem wtedy kontynuować walki. Co jeszcze? Może to, że po moim ataku moja głowa była zawsze tam, gdzie zaczynałem akcje. Teraz wałkujemy bym po akcji nie stał w miejscu, tylko zawsze zrobił obronę bądź unik, czy rotacje. Jeszcze dużo pracy przede mną.

WokółRingu: Jest już niemal pewne, że 25 lutego w Alabamie  twój kolega z grupy – Andrzej Wawrzyk będzie walczył o pas mistrza świata WBC kategorii ciężkiej z Deontay’em Wilder’em. Ponadto na tej samej gali ma dojść do walki Artur Szpilka – Dominic Breazeale. Jak oceniasz szanse Polaków w tych pojedynkach? Wawrzyk ma szansę sprawdzić duża niespodziankę, jaką bez wątpienia byłoby pokonanie przez niego Wilder’a?

Przemysław Zyśk:  To jest boks i waga ciężka, więc trzeba uważać. Andrzej wiele razy pokazał, że ma czym uderzyć. To będzie ciężka walka, ale stać go na wygraną. Krzyśka też skazali na porażkę z Huckiem i się przeliczyli. Oczywiście wierzę w zwycięstwo naszych kolegów.

WokółRingu: Mógłbyś powiedzieć, kto jest twoim bokserskim idolem i czy w ogóle masz kogoś takiego?  Nigdzie nie mogłem znaleźć informacji na ten temat.

Przemysław Zyśk: Moim Bokserskim idolem jest Vasyl Lomachenko. Uwielbiam oglądać jego walki, deklasuje każdego przeciwnika, myśli w ringu jak nikt inny, u niego nie ma przypadkowego ciosu, czy odejścia. On już wie co zrobi za chwilę. Ekspert w tym co robi.

WokółRingu: Największą bokserską imprezą w naszym kraju są gale z cyklu Polsat Boxing Night. Myślisz, że na przykład w przyszłym roku otrzymasz szanse zawalczenia na takiej dużej gali, jak PBN?

Przemysław Zyśk: Polsat Boxing Night? To byłoby ogromne wyróżnienie, ale obawiam się, że na występ na takiej imprezie będę musiał jeszcze poczekać. Na takich galach boksują zawodnicy z trochę mocniejszym rekordami, wtedy jest większa oglądalność, ale jak najbardziej jestem na tak.

WokółRingu: Chciałbyś przekazać coś swoim kibicom?

Przemysław Zyśk: Dziękuję tym, co we mnie wierzą, za wsparcie przed i po walkach. Jesteście wielcy! Zapraszam na moje kolejne walki. Pozdrawiam wszystkich.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s