Robert Parzęczewski: Prędzej, czy później dostanę szanse zawalczenia na największych galach. | #wokółringuboks.

Zapraszamy do zapoznania się z rozmową, której udzielił nam Robert Parzęczewski (15-1, 9KO). Robert wróci na ring już 13 maja na gali Tymex Boxing Promotion w Częstochowie,  gdzie zawalczy o tytuł młodzieżowego mistrza świata WBO kategorii półciężkiej.

WokółRingu: Wrócisz na ring 13 maja na gali grupy Tymex Boxing Promotion w swojej rodzinnej Częstochowie. Możliwość zawalczenia w swoim mieście jest dla ciebie czymś szczególnym?

Robert Parzęczewski: Tak, mój najbliższy pojedynek odbędzie się w Częstochowie 13 maja. Cieszę się, że po raz kolejny będę mógł zaprezentować się przed własną publicznością. Cieszy mnie również fakt, iż większe grono znajomych i  rodziny będzie mogło zobaczyć mnie na żywo.

WokółRingu: 13 maja będziesz walczył o tytuł młodzieżowego mistrza świata WBO kategorii półciężkiej. To jedna z tych walk, na którą czekałeś od dawna?

Robert Parzęczewski: Dokładnie. Jest to walka, na którą od dawna czekałem.

WokółRingu: Mógłbyś powiedzieć coś o tym, jak udało się doprowadzić do tego, że będziesz walczył o ten tytuł? Zapewne spore znaczenie miało to, iż na tej samej gali w głównej walce wieczoru Ewa Brodnicka będzie również walczyła o tytuł tej samej federacji?

Robert Parzęczewski: O takie szczegóły trzeba pytać organizatorów gali. Ja jestem tylko zawodnikiem, aktorem tego wydarzenia.

WokółRingu: Wiesz już wstępnie, kto może być twoim rywalem w walce o pas WBO? Rywal będzie na prawdę wysokiej klasy?

Robert Parzęczewski: Nie chce nic mówić do momentu, kiedy oficjalnie nie będzie wszystko potwierdzone.

WokółRingu: Przygotowania do występu na gali w Częstochowie 13 maja będą się jakoś znacząco różniły, niż te do walk wcześniejszych z racji tego, że stawka walki będzie większa?

Robert Parzęczewski: Przygotowuję się do każdej walki podobnie. Najważniejsze jest danie z siebie 100% na każdej jednostce treningowej oraz 100% zaangażowania trenera. Zarówno Grzegorz Krawczyk, jak i Maciej Chynowski bardzo się angażują i wszystkim nam zależy na tym samym, więc jestem pewny, że to, co robimy na salce zaowocuje i będzie dobrze.

WokółRingu: Jeśli zdobędziesz pas to co dalej? Masz już jakieś cele? Będziecie chcieli bronić tego pasa w twoich kolejnych walkach? 

Robert Parzęczewski: Skupiam się na dniu dzisiejszym, nie myślę o tym, co będzie, jak będzie. Czas pokaże nie ma sensu wybiegać w przyszłość.

WokółRingu: Po raz ostatni, jak na razie walczyłeś 4 marca na gali w Dzierżoniowie, gdzie pokonałeś przed czasem w 4 rundzie Tomasza Gargulę. Jesteś zadowolony z tamtej walki oraz tego, jak się w niej zaprezentowałeś?

Robert Parzęczewski: Tak jestem zadowolony z wyniku oraz przebiegu walki.

WokółRingu: Walka 13 maja o pas WBO będzie momentem przełomowym w twojej karierze, momentem, który sprawi, że będziesz miał więcej np. ciekawych opcji pojedynków? 

Robert Parzęczewski: Nie zastanawiam się na tym co będzie po walce bo tego tak na prawdę nie wie nikt.

WokółRingu: Wiemy, że niekoniecznie lubisz wracać do swojej jedynej, jak na razie przegranej walki zawodowej, która miała miejsce 19 czerwca 2015 roku w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jednak, jak sam przyznajesz – porażka z Jessym Luxembourge sprawiła, że przemyślałeś sobie pewne sprawy, wyciągnąłeś z niej wnioski i to dzięki tej walce między innymi jesteś dziś innym, lepszym pięściarzem. 

Robert Parzęczewski: Było minęło, czasu się nie cofnie, życie trwa dalej i trzeba żyć. Każda ciężka sytuacja i porażka, czy to w sporcie, czy w życiu prywatnym czegoś uczy. Oczywiście tylko wtedy, kiedy chcemy wyciągnąć jakieś wnioski i coś zmienić.

WokółRingu: Nie żałujesz trochę, że raczej będzie bardzo trudno doprowadzić do twojego rewanżu z Jessym, który ze względów na swoje problemy ze zdrowiem postanowił, jak na razie zawieść swoją pięściarską karierę? Na pewno chciałbyś kiedyś zrewanżować się za tamtą porażkę.

Robert Parzęczewski: Niczego nie żałuje to była kolejna lekcja w moim życiu. Widocznie musiało się tak stać, aby coś się zmieniło. Jessy’emu życzę wszystkiego, co najlepsze, a przede wszystkim zdrowia. Co do rewanżu to jeżeli kiedyś nadeszłaby taka możliwość byłoby fajnie, ale już o tym nie myślę. Żeby iść dalej trzeba się pogodzić z przeszłością, i żyć teraźniejszością.

WokółRingu: Twój promotor Mariusz Grabowski ciągle powtarza, że będzie stawiał na tych pięściarzy, którzy zapewnią mu, że sprzedadzą dużą część biletów wśród swoich kibiców. Jak wygląda ta sprawa u ciebie? Kibice chyba są coraz bardziej zainteresowani twoimi walkami? 

Robert Parzęczewski: Jest pewna grupa kibiców, która jeździ za mną po różnych miastach mi kibicować za co im bardzo dziękuję!

WokółRingu: Swoją dalszą karierę będziesz opierał na występach w kategorii półciężkiej, czy na przykład rozważasz występy w innych kategoriach wagowych?

Robert Parzęczewski: 13 Maja toczę pojedynek w wadzę półciężkiej, a później zobaczymy. Jedno jest pewne – po wyżej limitu 79.4 kg. na razie się nie wybieram.

WokółRingu: Jakie cele na ten 2017 rok ma Robert Parzęczewski? Rozumiem, że tym podstawowym, a zarazem najważniejszym – zdobycie tytułu WBO Young  kategorii półciężkiej.

Robert Parzęczewski: Przede wszystkim koncentrować się na tym, co jest najważniejsze, na tym, co jest dziś – nie myśleć o tym, co było kiedyś, ani o tym, co będzie kiedyś.

WokółRingu: W Polsce największym wydarzeniem w boksie zawodowym są gale z cyklu Polsat Boxing Night. Liczysz, że kiedyś i ty wystąpisz na tejże gali? Jak podkreśla wielu pięściarzy w Polsce – występ na takiej gali to na prawdę coś szczególnego.

Robert Parzęczewski: Dla mnie najważniejszy jest każdy kolejny trening kolejna walka. Jeżeli będę się rozwijał, toczył coraz lepsze pojedynki, prezentował się coraz lepiej to prędzej, czy później dostanę szansę walki na tych największych galach.

WokółRingu: Rozważasz walki z innymi polskimi pięściarzami ze swojej kategorii?  Jesteś zainteresowany takimi potencjalnymi walkami?

Robert Parzęczewski: Skupiam się na trenowaniu, a nie na dobieraniu sobie przeciwników. Od tego jest, kto inny a osobiście wolałbym korzystać z pomocy w formie sparingów z rodakami, a toczyć walki z zawodnikami zagranicznymi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s