Jordan Kuliński: Chciałbym w ciągu 3 lat zawalczyć o tytuł. | #wokółringuboks.

Zapraszamy do zapoznania się z rozmową, której udzielił nam Jordan Kuliński (4-0-1, 1 KO). 

WokółRinguBoks: 17 marca walczyłeś na gali w Żyrardowie z Piotrem Podłuckim (4-1, 2 KO). Walka była o wszystko, gdyż tylko jej zwycięzca otrzymał wynagrodzenie finansowe – 10 tys. zł. Jesteś zadowolony z tego, jak udało ci się zaprezentować na tle Podłuckiego? Wygrać przed czasem się nie udało, chodź zapowiadałeś to w wywiadach przed pojedynkiem. 

Jordan Kuliński: Nie jestem do końca zadowolony z postawy w tamtym pojedynku. Poza ringowe kłopoty trochę wpłynęły wówczas na brak koncentracji na odpowiednim poziomie. Jednak tak naprawdę nigdy nie zapowiadałem zwycięstwa przed czasem! Proszę o rzetelne i dokładne sprawdzanie informacji.

WokółRinguBoks: Jesteś aktualnie związany kontraktem z grupą Fight Events.  W 2016 roku stoczyłeś 4. zawodowe walki, w tym m.in. z Norbertem Dąbrowskim, czy Andrzejem Sołdrą – pięściarzami bardzo doświadczonymi. W 2017 roku kibice mieli okazję zobaczyć cię tylko raz. Kiedy zatem wrócisz na ring? Są już jakieś wstępne plany?

Jordan Kuliński: Niestety, to pytanie bardziej do moich promotorów. Są plany, aby w sierpniu wystąpić na mniejszej gali, a w październiku ma być coś dużego. 

WokółRinguBoks: Jesteś zadowolony ze współpracy z grupą Fight Events? Wiesz konkretnie, jakie plany na twoją dalszą kariere mają promotorzy? Zapewne nadal będziesz odważnie prowadzony?

Jordan Kuliński: Nie jestem do końca zadowolony. Pierwsze 3. pojedynki stoczyłem w trakcie trzech miesięcy, każda kolejna jest co pół roku. Nie do końca tak powinno to wyglądać na etapie, na którym jestem.

WokółRinguBoks: Na ten moment masz 5. zawodowych walk. Jednak, jak na początek swej zawodowej kariery możemy powiedzieć, iż twoi rywale byli mocni. Podkreślasz cały czas, że nie chcesz nabijać sobie rekordu na tzw. bumach. To chyba bardzo dobre podejście?

Jordan Kuliński: Zawsze bylem przeciwnikiem nabijania rekordów i medialnego promowania zawodników bez większej przyszłości. Mam ambitne plany, co do mojej przyszłości. Jeśli coś z tych planów ma mieć miejsce potrzebna jest weryfikacja, podnoszenie umiejętności i sprawdzanie ich z coraz lepszymi przeciwnikami.

WokółRinguBoks: Czy już podjęliście decyzję, że będziesz kontynuował swoją karierę wyłącznie w kategorii super średniej? Czy np. gdyby pojawiła się ciekawa oferta walki w kategorii półciężkiej to rozważył byś wraz z teamem taką opcję?

Jordan Kuliński: Zdecydowanie zostaje w super średniej. Planuję nawet zaboksować w wadze średniej i być może na stałe przenieść się do tego limitu. Natomiast, jeśli pojawi się oferta w wadze półciężkiej nie do odrzucenia – nie będę się zastanawiać.

WokółRinguBoks: Twoim głównym szkoleniowcem jest trener Łukasz Landowski. Jest to osoba, która jest tzw. odpowiednim człowiekiem, na odpowiednim miejscu?

Jordan Kuliński: Trener Lukasz to niesamowity pasjonat, oddany temu co robi na maksa. Wywiązała się miedzy nami odpowiednio bliska relacja na przestrzeni tego czasu, jak razem współpracujemy i jestem zadowolony z tego jak właśnie ta współpraca się układa.

WokółRinguBoks: W ostatnim czasie miałeś okazję sparować ze swoim byłym rywalem – Norbertem Dąbrowskim w ramach jego przygotowań do walki z Robertem Talarkiem na PBN7.  W sparingach „Norasowi” pomagał również Piotr Podłucki. Byłeś rozczarowany podstawą Dąbrowskiego na PBN7? Każdy podkreślał, że Norbert jest w świetnej formie, bardzo zmotywowany.

Jordan Kuliński: Przyznam szczerze, że walki z powodu obowiązków nie miałem okazji obejrzeć. Sam wynik niespecjalnie mnie zaskoczył. Wiadomo było, iż to będzie wojna w której nie wiadomo, kto wygra.

WokółRinguBoks: Rozmawialiście z Piotrem Podłuckim, lub Norbertem Dąbrowskim o potencjalnym waszym rewanżu? Byłbyś zainteresowany pojedynkiem rewanżowym, z którymś z tych pięściarzy, czy wolałbyś nabierać doświadczenia boksując z innymi, różnymi zawodnikami? 

Jordan Kuliński: Prowadzeniem mojej kariery zajmują się promotorzy. Ja wychodzę do każdego.

WokółRinguBoks: Kto jest twoim bokserskim idolem? Jest nim głównie Floyd Mayweather Jr.? Co sądzisz na temat walki Mayweather Jr. – McGregor? Jest sens organizowania według ciebie takiego pojedynku?

Jordan Kuliński: Bokserski idol? Najbardziej lubię oglądać i wzorować się na Rigondeux. Jednak mój styl poprzez warunki fizyczne został ukształtowany już na bardziej ofensywny boks. Moim bokserskim idolem w zasadzie jest każdy z kolegów po fachu. Wielu z nich mnie inspiruje. Wiadomo, że na świecie są wielkie postacie w boksie, ale uczyć się można od każdego. A tematu tej „pseudo walki” nawet nie chcę poruszać. Jeśli pytamy o sens, to własnie sobie odpowiedziałeś – wszyscy o niej mówią i to ma sens.

WokółRinguBoks: Na ringach amatorskich stoczyłeś około 160 walk. Jak sam mówisz – walczyłeś, jak równy z równym z najlepszymi na świecie. To doświadczenie z ringów olimpijskich pozwala ci już teraz realnie marzyć o dużych rzeczach w boksie zawodowym? Czy jeszcze poczekałbyś z takimi deklaracjami?

Jordan Kuliński: Doświadczenie z boksu olimpijskiego na pewno pozwala mi marzyć o wielkich rzeczach w boksie zawodowym. A czy realnie? to się okaże.

WokółRinguBoks: Oprócz tego, że jesteś profesjonalnym pięściarzem to także znajdujesz czas na treningi z młodzieżą w klubie Landowski Boxing w Warszawie. Po zakończeniu kariery chciałbyś zostać trenerem?

Jordan Kuliński: Oprócz tego, że jestem profesjonalnym pięściarzem, muszę z czegoś żyć, więc prowadzę treningi. Z pewnością wiąże swoja przyszłość z boksem – nic innego nie potrafię robić na tyle dobrze, nic nie jest mi tak bliskie, wiec pewnie tak to będzie, że po zakończeniu kariery zajmę się treningami.

WokółRinguBoks: Co wskazałbyś w swoim boskie, jako twoje główne atuty? Jednym z aspektów nad, którymi ciągle pracujecie to kondycja? W niektórych pojedynkach wydaję się, iż w końcowych rundach miałeś jednak problemy kondycyjne.

Jordan Kuliński: Jako największy atut uznałbym chyba przegląd sytuacji i taką ringową inteligencję. Proszę obejrzeć ostatni pojedynek, zwrócić uwagę na tempo, jakie narzucam i kto akcentuje końcówki i jeszcze raz spytać o kondycję. Problemy kondycyjne owszem, to miało miejsce w jednej walce – drugiej, która odbyła się 1,5 roku temu!

WokółRinguBoks: 15 lipca na gali Premier Boxing Champions dojdzie do ciekawie zapowiadającej się walki w kategorii ciężkiej Szpilka – Kownacki. Na kogo stawiasz w tej walce i dlaczego?

Jordan Kuliński: Szpilka-Kownacki to trudny pojedynek do przepowiadania. Z jednej strony, jeśli Artur wyjdzie tak przygotowany jak np. do walki z Adamkiem, bądź Wilderem, wówczas Adam nie będzie miał czego szukać w ringu. Z drugiej strony jestem sporym zwolennikiem tego, jak boksuje Adam i wcale się nie zdziwię, jeżeli to będzie dla niego łatwiejszy pojedynek, niż wielu myśli.

WokółRinguBoks: Mówisz, że będziesz spełnionym pięściarzem dopiero po zdobyciu mistrzostwa świata. To nie marzenie, tylko cel, do którego dążysz. Widać, że masz wysokie ambicje. Kiedy możemy spodziewać się twojej walki o tytuł?

Jordan Kuliński: Chciałbym w ciągu 3 lat być w pierwszej 10. swojej wagi w rankingach. Co prawda wszystko spoczywa w rekach promotorów – to znaczy m.in. odpowiedni dobór przeciwników, „przepychanie” w rankingach itd. Ja jak dotąd robię, co w mojej mocy, aby się rozwijać i ciężko pracuję, żeby w ciągu tych 3 lat boksować o najważniejsze tytuły.

WokółRinguBoks: Chciałbyś przekazać coś swoim kibicom?

Jordan Kuliński: Kibicom chcę serdecznie podziękować za to ze są, bo bez was i my – bokserzy byśmy nie istnieli. Chciałbym też zwrócić uwagę na to, aby przed napisaniem komentarza kibic zastanowił się najpierw nad swoim życiem, bo 90% ludzi nie ma pojęcia o jak ciężkim kawałku chleba mówi.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s